Sorry, nie chcę nikogo obrażać, ale ostatnio bardzo często widuję tzw. nową generację mężczyzn i za każym razem nie wierzę w to co widzę! Widzę wypindrzonych, wychudzonych typów w spodniach rurkach, slim koszulkach wyciętych w serek, z lnianą torbą na zakupy przewieszoną przez ramię i bransoletkach na łapach. Co to ma kurwa być? Gdzie ci mężczyźni?