Sztuka motywacji

W moim liceum pracował kiedyś nauczyciel wychowania fizycznego, którego nazwiemy Panem B. Był to sympatyczny facet, blisko emerytury. Lubił uczniów, a zwłaszcza uczennice, chętnie dzielił się z nimi wiedzą oraz odpowiednio motywował. Oto sztuka motywacji według Pana B.

Pewnego dnia jedna z jego uczennic, powiedzmy, że była to Marta miała już dość grania w siatkówkę i postanowiła powiedzieć to swojemu profesorowi. Zaczepiła go na schodach i pyta: „Panie B., dlaczego my ciągle musimy grać w tą siatkówkę?”. Pan B. uśmiechnął się i spokojnie odpowiedział – „No bo widzisz Marta, będą wakacje, a ty pojedziesz sobie ze znajomymi nad morze i tam zobaczysz jak kilku przystojnych, dobrze zbudowanych facetów gra w siatkówkę na plaży. I oni zobaczą, że taka piękna dziewczyna się im przygląda i zaproszą Cię do gry. Ty bez wahania się zgodzisz, a następnie pokażesz im jaką masz fantastyczną zagrywkę, jaki genialny odbiór, atak i blok. Im opadną szczęki ze zdumienia i zapytają cię – „Marta kto cię nauczył tak grać w siatkówkę?”, a ty im odpowiesz: „Pan B. mnie nauczył”.

I tak właśnie wygląda sztuka motywacji w pigułce, ukazanie korzyści wynikających z podjęcia określonych działań i skłonienie do ich podjęcia.

Ostatnie wpisy

Kategorie

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Zostaw komentarz, ucieszę się ;)