Każdy może być ojcem, nie każdy może zostać tatą

Kiedyś ciężar wychowania spoczywał głównie na matkach. Ojciec był żywicielem rodziny, często jako jedyny pracował, a matka zajmowała się dziećmi. Zaprowadzała do szkoły, odbierała, pomagała odrabiać lekcję, spakować się, umyć, karmiła, sprzątała i robiła wszystko dla dobra dziecka i rodziny. Ojciec natomiast po pracy zajmował się odpoczywaniem, ponieważ uważał, że skoro przynosi do domu pieniądze i zapewnia rodzinie materialny byt, to powinien zostać nakarmiony i zostawiony w spokoju – najczęściej przed telewizorem.

Ostatnio doszedłem do wniosku, że na całe szczęście ten obraz się zmienia i jesteśmy świadkami tacierzyńskiej rewolucji. Teraz ojciec rówież chce zostać tatą. Kiedyś wiek zawierania małżeństw i płodzenia potomstwa był znacznie niższy niż obecnie, a na wsi 20-latka bez męża traktowana była jak stara panna. Ludzie jeszcze 30 lat temu mieli mniej możliwości i mniej pokus niż obecne pokolenie 30-latków, dodatkowo kobiety miały mniejszą świadomość własnych potrzeb i swojej roli w społeczeństwie.

Kobiety obecnie chcą się spełniać nie tylko w roli matki, ale też zawodowo. Często stawiają na karierę, rodzinę przekładając na drugi plan. Mężczyźni robią to samo. Jesteśmy mądrzejszym społeczeństwem, a obecni 30-latkowie bardzo słabo pamiętają czasy komuny, kiedy to wszystkiego brakowało. Pamiętają też, że gdy byli dziećmi to nie zawsze dostawali wszystko co chcieli i teraz zanim podejmą decyzję o założeniu rodziny, to chcą się upewnić, że ich na to stać.

Kolejną sprawą jest status społeczny, który posiadają. Może to nie do końca o status chodzi, a raczej o prostą zależność. Kiedy jesteśmy młodzi i studiujemy, to mamy milion pomysłów na minutę, wszystko nam się chcę, mamy zdrowie, czas, ale nie mamy pieniędzy, żeby te pomysły realizować. Kiedy jesteśmy w podeszłym wieku, to mamy i czas i pieniądze, ale brakuje nam sił i zdrowia. Kiedy natomiast jesteśmy w okolicach 30tki i mamy pracę, pieniądze, siłę, zdrowie, to zaczyna z kolei  brakować czasu. Ale to właśnie te lata produkcyjne są dla nas najlepsze do zakładania rodziny, ponieważ decyzję o małżeństwie i założeniu rodziny w tym wieku podejmujemy bardziej świadomie. Mamy swoje doświadczenia z poprzednich związków, jesteśmy niezależni i gotowi podjąć rękawice.

Zostać tatą

No, ale miało być o ojcach, więc do sedna. Współcześni ojcowie wskutek czynników, o których pisałem wyżej zajmują się swoimi dziećmi w sposób, w jaki oni mogliby tylko pomarzyć. To oni szykują rano dziecko do szkoły, żeby ich kobieta miała jeszcze czas dla siebie. To oni prowadzą dziecko do przedszkola za rękę, wysłuchując po drodze miliona pytań i podnosząc co chwilę pluszowego misia z chodnika, którego malec targa za łapkę. To oni w weekend zamiast siedzieć w domu, chodzą z nimi na spacer, grają w piłę lub zbierają kasztany. To oni z dumą siedzą na wywiadówkach i pomagają się rozwijać.

Strasznie mnie ta zmiana cieszy i za każdym razem, kiedy widzę takiego ojca to robi mi się ciepło na sercu i myślę sobie, że jeśli kiedyś będę miał dziecko, to chcę brać z nich przykład. Warto być TATĄ, bo ojcem może zostać każdy, a tatą już nie.

Ostatnie wpisy

Kategorie

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Zostaw komentarz, ucieszę się ;)